Muzyka na tydzień...
środa, 22 maja 2013
Sory,że tak późno...
Przepraszam,że nie pisałam 13 dni,aż 13 dni!Mamciu 13 to przecież pechowy numer,ale szczerze to ja nie wieżę w takie zabobony.Przez ten długi,bardzo długi czas nie działo się nic ciekawego.
Dlatego nie będę się o niczym rozpisywała,bo właściwie nie mam o czym...Najciekawsze jest to że za równy tydzień jadę do Wisły!!!Oooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooo tak!!!Mam nadzieję,że wstawię kilka fotek,a może zaszaleję i wstawię filmik... o.o Nie no żartuję!Z filmikiem oczywiście. ;)
Do końca roku szkolnego został miesiąc i kilka dni,dlatego trzeba wziąść się za naukę.Myślę,że chociaż kilka osób będzie trzymało za mnie kciuki. :D
Jak pisałam na początku ma to być krótka notka,więc żegnam wszystkich,kłaniam się nisko i idę lulu.
Jeżeli chcesz się czymś podzielić wal śmiało na lovegood_luna@o2.pl.
CZYTASZ=KOMENTUJESZ
Do końca roku szkolnego został miesiąc i kilka dni,dlatego trzeba wziąść się za naukę.Myślę,że chociaż kilka osób będzie trzymało za mnie kciuki. :D
Jak pisałam na początku ma to być krótka notka,więc żegnam wszystkich,kłaniam się nisko i idę lulu.
Jeżeli chcesz się czymś podzielić wal śmiało na lovegood_luna@o2.pl.
CZYTASZ=KOMENTUJESZ
piątek, 10 maja 2013
Weekend!!!
Radujcie się! Dziś Piątek!
Ostatnie dni dłużyły się w nieskończońość,a najgorsze jest to,że w tym tygodniu było tyle sprawdzianów,że pożal się Boże.Na szczęście uczyłam się.Chociaż przyznaję się,że to chyba pierwszy raz od początku roku szkolnego,ale to taki mały szczegół.
Niedługo zbliża się wyjazd z mażoretkami do Wisły,ale nie chodzi o rzekę,bo nikt nie chce się utopić.Jeżeli ktoś kojarzy to jest miasto niedaleko Bielsko-Białej.Wyjazd po 23:00 30 maja.Niby jeszcze bardzo dużo czasu,ale ja odliczam już dni.
Wczoraj jeden z moich kolegów z klasy postanowił tak od niechcenia uderzyć mojego drugiego kolegę w brzuch.Ten,który oberwał jest o wiele słabszy więc padł na podłogę,ledwo dychając,a tamten nawet nie powiedział głupiego ,,sory''!Czy to takie trudne powiedzieć te jedno słowo?!Najgorsze było to,że ten,który uderzył tego drugiego się śmiał.Zostawię to już bez komentarza...
Oto mój krejzi tydzień. :D
A na sam koniec śmieszna żyrafka... ^.^
Jeżeli chcesz się czymś podzielić wal śmiało na lovegood_luna@o2.pl.
CZYTASZ=KOMENTUJESZ
Ostatnie dni dłużyły się w nieskończońość,a najgorsze jest to,że w tym tygodniu było tyle sprawdzianów,że pożal się Boże.Na szczęście uczyłam się.Chociaż przyznaję się,że to chyba pierwszy raz od początku roku szkolnego,ale to taki mały szczegół.
Niedługo zbliża się wyjazd z mażoretkami do Wisły,ale nie chodzi o rzekę,bo nikt nie chce się utopić.Jeżeli ktoś kojarzy to jest miasto niedaleko Bielsko-Białej.Wyjazd po 23:00 30 maja.Niby jeszcze bardzo dużo czasu,ale ja odliczam już dni.
Wczoraj jeden z moich kolegów z klasy postanowił tak od niechcenia uderzyć mojego drugiego kolegę w brzuch.Ten,który oberwał jest o wiele słabszy więc padł na podłogę,ledwo dychając,a tamten nawet nie powiedział głupiego ,,sory''!Czy to takie trudne powiedzieć te jedno słowo?!Najgorsze było to,że ten,który uderzył tego drugiego się śmiał.Zostawię to już bez komentarza...
Oto mój krejzi tydzień. :D
A na sam koniec śmieszna żyrafka... ^.^
Jeżeli chcesz się czymś podzielić wal śmiało na lovegood_luna@o2.pl.
CZYTASZ=KOMENTUJESZ
czwartek, 9 maja 2013
niedziela, 5 maja 2013
Koniec majówki ;_;
Fajnie było,ale(niestety)się skończyło.Pogoda nie zawsze dopisywała,ale nie zniszczyła moich planów,może niektórych.
1 maja:
Pierwszy dzień Majówki spędziłam u mojej cioci.Nie powiem,że było cudownie,ale narzekać nie mogę.Był grill i w ogóle takie tam inne rozrywki. -,- Najgorsze były wieczory.Mój mały kuzyn jest jak wampir.XD Kiedy chciałam iść spać to on zaczął wrzeszczeć na cały pokój i nie chciał się uspokoić.ADHD?!
2 maja:
Znowu u cioci.Na całe szczęście ostatni dzień,a właściwie ostatnie pół dnia,ponieważ po południu miałam próbę mażoretek.Po próbie wałęsałam się z moimi BFF po wiosce i jak zawsze zaczęło nam odwalać.Zrobiłyśmy sobie nawet zawody,która zmieści więcej chrupek w buzi(nie gryząc ich).
3 maja:
Z okazji Święta Konstytucji 3 maja w mojej miejscowości zorganizowano mały festyn,na którym tańczyłam.Było dużo konkursów itp.Zorganizowano nawet konkurs dla strongmenów.Musieli podnosić jakieś ciężarki,koła od traktorów( WTF?! )i inne dziadostwa.Zdecydowanie nie moja dziedzina.Z koleżanką śmiałyśmy się,że my nawet nie podniosłybyśmy zgrzewki picia. XD Pod koniec przyjechało pełno ludzi na motorach,a na ich czele stał,proszę o bębenki...ksiądz z Niechłonina.Tak,tak on też jechał na motorze. ;)
4 maja:
Dzień jak co dzień.Wstałam,zjadłam coś,ubrałam się i usiadłam przed komputerem.Siedziałam przed nim przez kilka godzin,a na wieczór zrobiliśmy grilla.
5 maja:
Tak samo jak dnia czwartego wykonałam poszczególne czynności(bez komputera ;_; )Uznałam,że z powodu wczorajszego grilla nie będę miała siły,więc nie poszłam do kościoła.Odrobiłam lekcje.Chwilę połaziłam z koleżanką i wróciłam do domu.Od tamtej pory siedziałam przed komputerem i rozpaczałam jutrzejszy dzień.W końcu jutro jest poniedziałek. :(
I tak oto spędziłam w tym roku Majówkę.Nic specjalnego,ale wspomnienia zostaną. :)
Jeżeli chcesz się czymś podzielić wal śmiało na lovegood_luna@o2.pl .
CZYTASZ=KOMENTUJESZ
1 maja:
Pierwszy dzień Majówki spędziłam u mojej cioci.Nie powiem,że było cudownie,ale narzekać nie mogę.Był grill i w ogóle takie tam inne rozrywki. -,- Najgorsze były wieczory.Mój mały kuzyn jest jak wampir.XD Kiedy chciałam iść spać to on zaczął wrzeszczeć na cały pokój i nie chciał się uspokoić.ADHD?!
2 maja:
Znowu u cioci.Na całe szczęście ostatni dzień,a właściwie ostatnie pół dnia,ponieważ po południu miałam próbę mażoretek.Po próbie wałęsałam się z moimi BFF po wiosce i jak zawsze zaczęło nam odwalać.Zrobiłyśmy sobie nawet zawody,która zmieści więcej chrupek w buzi(nie gryząc ich).
3 maja:
Z okazji Święta Konstytucji 3 maja w mojej miejscowości zorganizowano mały festyn,na którym tańczyłam.Było dużo konkursów itp.Zorganizowano nawet konkurs dla strongmenów.Musieli podnosić jakieś ciężarki,koła od traktorów( WTF?! )i inne dziadostwa.Zdecydowanie nie moja dziedzina.Z koleżanką śmiałyśmy się,że my nawet nie podniosłybyśmy zgrzewki picia. XD Pod koniec przyjechało pełno ludzi na motorach,a na ich czele stał,proszę o bębenki...ksiądz z Niechłonina.Tak,tak on też jechał na motorze. ;)
4 maja:
Dzień jak co dzień.Wstałam,zjadłam coś,ubrałam się i usiadłam przed komputerem.Siedziałam przed nim przez kilka godzin,a na wieczór zrobiliśmy grilla.
5 maja:
Tak samo jak dnia czwartego wykonałam poszczególne czynności(bez komputera ;_; )Uznałam,że z powodu wczorajszego grilla nie będę miała siły,więc nie poszłam do kościoła.Odrobiłam lekcje.Chwilę połaziłam z koleżanką i wróciłam do domu.Od tamtej pory siedziałam przed komputerem i rozpaczałam jutrzejszy dzień.W końcu jutro jest poniedziałek. :(
I tak oto spędziłam w tym roku Majówkę.Nic specjalnego,ale wspomnienia zostaną. :)
Jeżeli chcesz się czymś podzielić wal śmiało na lovegood_luna@o2.pl .
CZYTASZ=KOMENTUJESZ
Na początek...
Nazywam się Weronika.Na moim blogu zamieszczać będę dużo postów,zdjęć itp.Jest to jeden z typowych blogów,w którym będę opisywać dni z mojego życia.Mam nadzieję,że zainteresuje was mój blog i będziecie mnie jak najliczniej odwiedzać.Wpisy mam nadzieję wstawiać dwa razy w tygodniu.Jeżeli chcesz się czymś podzielić wal śmiało na lovegood_luna@o2.pl .Na początek kilka obrazków:
Mniam...
I na koniec jedna malutka zasada:
CZYTASZ=KOMENTUJESZ
/\ /\
(___)
Subskrybuj:
Posty (Atom)




